Nadmierne zamartwianie się

Jeszcze nie wiesz, co się wydarzy, a już się MARTWISZ.
… że nie starczy pieniędzy,
… zachorujesz,
… wrócisz do nałogu.
Jeden powód do strachu kończy się, zaczyna drugi.
Kto to zna?
Czyli nawykowe zamartwianie się o przyszłość.
Nawyk – stale powtarzany, wyuczony schemat myślenia.
Powody:
2714 - Nadmierne zamartwianie się Zaburzone poczucie bezpieczeństwa w dzieciństwie. Dysfunkcyjna rodzina. Przeniesienie strachu na teraźniejszość. Organizm nie umie inaczej funkcjonować jak w niepokoju.
2714 - Nadmierne zamartwianie się Przeniesienie schematów działania rodziców. Mama cały czas się martwiła, dorosłe dziecko też to robi w swoim życiu.
2714 - Nadmierne zamartwianie się Traumatyczne doświadczenia.
2714 - Nadmierne zamartwianie się Szok pourazowy.
Sposoby radzenia sobie.
2714 - Nadmierne zamartwianie się Nauka racjonalnej oceny rzeczywistości, na podstawie faktów.
2714 - Nadmierne zamartwianie się Sprowadzanie umysłu do tu i teraz. Teraz nic jeszcze się nie dzieje.
2714 - Nadmierne zamartwianie się Praktyki medytacyjne, wyciszające, wdzięczności, uważności.
2714 - Nadmierne zamartwianie się Gdy martwienie przechodzi w lęk uogólniony, konieczna terapia.
Jak każdy nawyk, nowe nawykowe myślenie, czyli sprowadzanie umysłu do tu i teraz, niewybieganie w przyszłość, wymaga czasu i pracy.
Najważniejsze to zrozumienie, że czasami strach nie wynika z realnego reagowania na zagrożenie, tylko z nawykowego, nieracjonalnego nauczenia umysłu życia w niepokoju. Jeśli umysł przez lata, od dzieciństwa żył w stanie strachu, musiał stale czuwać, przeżywał traumy, na przykład kłótnie rodziców, teraz oczekuje tego samego. Boi się, czeka na stresujące sytuacje, zamartwia się.
Jak może inaczej, skoro od lat tylko znał strach. Taki sam czas musi upłynąć, by nauczyć go ciszy. Umysł będzie się bronił, bo stan niepokoju już zna, a stres jest dla niego narkotykiem.
Nie poddawaj się i pracuj, wyciszaj się, któregoś dnia osiągniesz stan spokoju.