Jeśli publikujesz tylko dla sprzedaży, prawdopodobnie tracisz więcej, niż myślisz…
Mam czasami wrażenie, że wiele osób oczekuje od social mediów wyłącznie jednego rodzaju efektu: natychmiastowych pieniędzy. Jeden post, jedna rolka, kilka publikacji i najlepiej od razu nowi pacjenci/klienci. Rzecz w tym, że media społecznościowe bardzo często działają inaczej, szczególnie w branżach opartych na zaufaniu, relacji i człowieku.
Social media to nie tylko sprzedaż! To budowanie obecności, rozpoznawalności, skojarzeń, emocji i poczucia, że za marką stoi prawdziwy człowiek. Ludzie bardzo często miesiącami obserwują czyjeś treści, zanim zdecydują się odezwać, kupić produkt albo wejść we współpracę i naprawdę nie buduje się tego jednym postem ani znikaniem z internetu na tygodnie.
Paradoksalnie czasami większe znaczenie niż idealnie dopracowana strategia mają rzeczy pozornie zwyczajne: zdjęcie z życia, sposób mówienia, powtarzalna obecność, autentyczność. wartościowe treści, przy których odbiorca odczuje, że Ty naprawdę rozumiesz.
To właśnie z takich drobnych momentów buduje się zaufanie, którego nie widać od razu w tabelce Excela.
Oczywiście same social media nie zagwarantują sukcesu i nie każdy brak efektów można tłumaczyć algorytmem, natomiast trudno oczekiwać silnej marki osobistej przy ograniczaniu widoczności, cięciu działań i sporadycznej obecności. Dzisiaj internet działa bardziej jak proces budowania relacji niż szybka ulotka reklamowa.
Potrzebujesz wsparcia? Chętnie zerkniemy, co można poprawić w Twojej marce, aby lepiej budować widoczność i zaufanie.
