Klienci nie lubią nachalnej sprzedaży – co za tym stoi?
Dlaczego nie lubimy nachalnej sprzedaży?

Bo działa ona wbrew naszej naturze.
W psychologii istnieje pojęcie reaktancji — to mechanizm, który uruchamia się, gdy ktoś próbuje ograniczać naszą wolność wyboru, a więc im mocniej czujemy, że ktoś „wciska” nam produkt, tym bardziej mamy ochotę się od niego odwrócić. To jak z telefonem od nieznanego numeru, który zaczyna się od słów: „Mam wyjątkową ofertę…” — większość z nas reaguje ucieczką.
W social mediach działa to dokładnie tak samo — jeśli profil marki składa się wyłącznie z postów sprzedażowych, odbiorca czuje presję, dystans… a przecież media społecznościowe nie są katalogiem reklamowym, to raczej przestrzeń do budowania relacji i zaufania.
Zamiast stawiać na samą sprzedaż, marki mogą inspirować i edukować. Pokazać produkt w użyciu, podsunąć pomysły, jak rozwiązuje realne problemy, albo podzielić się wiedzą, która ma wartość niezależnie od zakupu. W ten sposób nie tylko zachęcamy, ale też budujemy wizerunek eksperta, partnera i kogoś, kto rozumie potrzeby odbiorców.
Inspiracja działa inaczej niż presja — zostawia przestrzeń na decyzję, a jednocześnie rozbudza ciekawość i pragnienie. Kiedy marka opowiada historię, daje praktyczną poradę, czy dzieli się wartościową refleksją, tworzy grunt pod sprzedaż, ale nie zmusza. Odbiorca sam zaczyna myśleć: „To może być dla mnie”.
Najsilniejsze relacje z klientami powstają wtedy, gdy nie próbujemy ich złapać na szybki zakup, tylko zapraszamy do wspólnej drogi, to proces, ale w dłuższej perspektywie daje lojalność, rekomendacje oraz prawdziwe zaufanie.
Nie wygrywa ten, kto najgłośniej krzyczy „kup teraz!”, ale ten, kto potrafi być towarzyszem, inspiracją i źródłem wartości.
____
I rozpalimy Twój marketing.
Social Media z duszą.
Zapraszamy do współpracy.
+48 577 853 535 // kontakt@coachbiz.pl

