Potencjalna klientka powiedziała: to ostatni moment, żeby psycholog zaczął budować markę. I coś w tym jest…

Zadzwoniła do mnie potencjalna klientka i powiedziała, że chce zacząć budować swoją markę, bo widzi, jak bardzo rośnie konkurencja w psychoterapii, że powstaje coraz więcej gabinetów, centrów, specjalistów. Powiedziała, że jej zdaniem to ostatni moment, żeby zacząć.

Nie wiem, czy ostatni. Natomiast myślę, że jest w tym jedna ważna rzecz, o której warto powiedzieć: bardzo często zaczyna  się prowadzić social media z oczekiwaniem szybkiego efektu. Pojawiają się posty, rolki, reklama i naturalnie patrzy się, czy za tym idą zapisy. Jeśli nie, uznaje się, że to nie działa.

Tylko ich rola, szczególnie w przypadku psychologa, psychoterapeuty, czy coacha, jest znacznie większa, bo one mają budować Ciebie w internecie. Sprawić, że przestaniesz być dla potencjalnego klienta jednym z kilkudziesięciu nazwisk w wyszukiwarce. Pokazują Twój sposób myślenia, wartości, podejście do człowieka, sposób pracy. Pozwalają zobaczyć, jak mówisz o trudnych sprawach, co jest dla Ciebie ważne i z czym można do Ciebie przyjść.

Budują widoczność, rozpoznawalność, społeczny dowód słuszności, ale przede wszystkim zaufanie, bo ludzie naprawdę obserwują, czasami przez kilka tygodni, czasami przez kilka miesięcy. Czytają, słuchają, wracają. Nie zawsze zostawiają komentarz. Nie zawsze klikają serduszko. Nie zawsze od razu zapisują się na konsultację.

A potem przychodzi w ich życiu taki moment, kiedy potrzebują pomocy i przypominają sobie właśnie Ciebie i to nie dlatego, że jeden post sprzedał, lecz dlatego, że przez ten czas zdążyli Cię trochę poznać.

W zawodach, w których człowiek ma opowiedzieć komuś o swoim lęku, związku, kryzysie, uzależnieniu, czy najbardziej osobistych doświadczeniach, to ma ogromne znaczenie, bo niechętnie powierzamy siebie zupełnie obcym ludziom.

Dlatego social media mogą bardzo skrócić drogę do gabinetu. Nie zawsze robią to od razu i nie wszystko, co budują, da się zobaczyć w statystykach po tygodniu.

Czasem najważniejszym efektem nie jest jeszcze zapis, jest nim to, że kiedyś obca osoba zaczyna myśleć o Tobie: znam ją, wiem, jak pracuje, chyba mogę jej zaufać.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *