Dobre CTA dla psychoterapeuty… czyli jakie?
Pewnie nieraz słyszałeś/aś, że „dobry post musi mieć CTA” i prawdą jest, że może ono wskazać odbiorcom kierunek działania. Jednak branża psychologiczna jest szczególna — nikt nie chce zostać odebrany jako nachalny/a, sprzedający/a się. Zatem jak takie CTA powinno wyglądać?
CTA, czyli call to action, to wezwanie do działania. W podstawowym znaczeniu stanowi zachętę typu „kup teraz” albo „zapisz się już dziś”. W świecie terapii nie chodzi jednak o „twardą” sprzedaż, tu ton i intencja są zupełnie inne. CTA w komunikacji psychologicznej ma być delikatnym zaproszeniem, a nie presją.
Zamiast: „Umów się na terapię już dziś!” lepiej napisać: „Jeśli czujesz, że to, o czym piszę, jest Ci bliskie — możesz zrobić pierwszy krok i zapisać się na konsultację”.
Albo: „Jeśli masz wrażenie, że od dawna próbujesz poradzić sobie sam/a, ale brakuje Ci siły — rozmowa z terapeutą może być dobrym początkiem”.
Widzisz różnicę? W dobrym CTA dla psychoterapeuty nie ma nacisku, jest za to ciepło, zrozumienie i zaproszenie do refleksji. Takie wezwanie ma dać odbiorcy poczucie bezpieczeństwa, nie wywołać lęku, czy poczucia presji.
Dobre CTA może też zachęcać nie tylko do kontaktu np.:
„Udostępnij ten wpis, aby dotarł do osób, które naprawdę go potrzebują”
„Jeśli chcesz, możesz zapisać ten post, żeby wrócić do niego wtedy, gdy znów poczujesz się przytłoczony/a”.
„Wyślij ten wpis bliskiej osobie, dla której będzie to pomocne”.
CTA w komunikacji terapeutycznej to tak naprawdę gest wyciągniętej ręki — subtelny, ale dający poczucie, że po drugiej stronie jest ktoś, kto rozumie, nie ocenia… jest ktoś, kto może pomóc. Dlatego zwykle nie chodzi o to, żeby wprost sprzedawać sesje, a o to, żeby ktoś uwierzył, że może po nią sięgnąć, kiedy będzie gotowy/a.
A Ty jakie CTA widzisz najczęściej w postach psychoterapeutów? Zwracasz na nie uwagę, czy raczej ignorujesz?
____
I rozpalimy Twój marketing.
Social Media z duszą.
Zapraszamy do współpracy.
+48 577 853 535 // kontakt@coachbiz.pl

