„Mowa korzyści” w branży terapeutycznej…? Czyli jak pisać o efektach terapii bez obiecywania cudów?
Wszechobecne, głośne kampanie reklamowe przyzwyczaiły nas do obietnic szybkich rezultatów i wysokiej skuteczności produktów oraz usług, ale co z branżą terapeutyczną? Jak mówić w niej o tym, że działa?
Psychoterapeuta stoi przed szczególnym wyzwaniem komunikacyjnym. Z jednej strony chce mówić o tym, że terapia naprawdę pomaga, z drugiej nie może obiecywać gwarantowanych efektów, bo każdy przypadek jest inny…
Jakie są etyczne opcje?
Bezpieczne formułowanie opisów pomocy w psychoterapii opiera się przede wszystkim na podkreślaniu procesu, a nie rezultatu. Zamiast pisać: „terapia sprawi, że znikną Twoje lęki”, warto użyć sformułowań typu: „w terapii uczysz się rozumieć swoje lęki i reagować na nie w bardziej wspierający sposób”. Taki język oddaje sens pracy terapeutycznej, pokazuje kierunek, możliwości, ale nie zamyka ich w obietnicy konkretnego wyniku.
Istotne jest także używanie języka warunkowego i podkreślanie indywidualności procesu. Każda osoba wchodzi do terapii z inną historią, zasobami, czy gotowością do zmiany, dlatego etyczna komunikacja uwzględnia to, że efekty mogą być różne. „Dla wielu osób terapia staje się przestrzenią do…” brzmi uczciwiej niż „terapia zawsze daje…”.
Warto też przesuwać akcent z „naprawiania” na towarzyszenie i rozwój. Psychoterapia nie polega na szybkim usuwaniu objawów, ale na budowaniu świadomości, relacji ze sobą oraz zdolności do regulowania emocji. Mówienie o większym poczuciu wpływu, lepszym rozumieniu siebie, czy stopniowym odzyskiwaniu równowagi jest zarówno prawdziwe, jak i bezpieczne.
Taki sposób komunikacji nie osłabia przekazu. Przeciwnie, on buduje zaufanie, pokazuje profesjonalizm i chroni pacjenta/klienta przed rozczarowaniem, a terapeutę przed przekraczaniem granic odpowiedzialności.
____
I rozpalimy Twój marketing.
Social Media z duszą.
Zapraszamy do współpracy.
+48 577 853 535 // kontakt@coachbiz.pl

