Osoby z branży psychologicznej wiedzą o syndromie oszusta, ale ta widza nie stanowi ochrony…
Masz wiedzę, doświadczenie i pomagasz innym, dlaczego więc wciąż masz poczucie, że to za mało…?
Syndrom oszusta bardzo często dotyka właśnie osoby pomagające, czyli psychologów, coachów, terapeutów, trenerów i specjalistów, którzy każdego dnia wspierają innych ludzi. Paradoks polega na tym, że nie wynika on z braku kompetencji, za to często pojawia się właśnie u osób sumiennych, odpowiedzialnych i stale rozwijających swoje umiejętności.
Jak może się przejawiać?
- Masz trudność z przyjmowaniem pochwał i sukcesów. Zamiast powiedzieć sobie: „dobrze to zrobiłem/am”, myślisz: „po prostu miałem/am szczęście”.
- Kończysz kolejne szkolenia i zdobywasz nowe certyfikaty, ale nadal masz poczucie, że jeszcze nie jesteś wystarczająco przygotowany/a.
- Porównujesz się do innych specjalistów, pomijając własną drogę, doświadczenie i osiągnięcia.
- Odkładasz publikowanie treści, wystąpienia, czy tworzenie nowych ofert, ponieważ wydaje Ci się, że najpierw musisz wiedzieć jeszcze więcej.
- Zaniżasz ceny swoich usług, bo obawiasz się, że klient uzna je za zbyt wysokie.
- Każdą krytyczną opinię traktujesz jak dowód na to, że nie nadajesz się do swojej pracy, zamiast potraktować ją jako jedną z wielu informacji.
Psychologicznie syndrom oszusta jest problemem z poczuciem własnej wartości, z lękiem przed oceną i z wewnętrznym przekonaniem, że trzeba nieustannie zasługiwać na swoje miejsce. Dlatego zdobywanie kolejnych kwalifikacji nie zawsze przynosi ulgę. Jeżeli źródłem trudności nie jest brak kompetencji, lecz sposób, w jaki postrzegasz siebie, żaden następny dyplom nie da trwałego poczucia, że już jesteś wystarczająco dobry/a.
Warto więc zadać sobie pytanie: czy naprawdę potrzebuję kolejnego szkolenia, czy może bardziej potrzebuję zaufać temu, co już potrafię?
