Jako osoba, która kilka lat poświęciała na naukę przemówień publicznych, dowiedziałam się, że…
Jako osoba, która kilka lat poświęciała na naukę przemówień publicznych, dowiedziałam się, że…
ludzie kupują oczami
to jak pokazujesz się ludziom, jest wyrazem szacunku do nich.
Czasy autentyczności powodują, że sztywny wizerunek zastępuje naturalność, mamy, więc okazję obserwować filmy na tle otwartej szafy, w samochodzie, na szczęście jeszcze nie w ubikacji, mam nadzieję;). Bowiem należy pamiętać, jaką masz publiczność. Nie każdemu przystoi mówienie do telefonu i malowanie się przy tym, na pewno nie ekspertowi.
Zawsze patrzenie prosto w kamerę, bez szukania pomysłów o tym, co mówisz w chmurach, płynność wypowiedzi i bogaty zasob słów, (choć i ten może się różnić od rodzaju grupy docelowej), jest ważne. A zdarza mi się oglądać osoby podawające się za ekspertów, nagrywające filmy w pozycji leżącej, niedbale oparte o fotel, drapiące się. Skrzywienie zawodowe, zauważam różne rzeczy. ![]()
Video szturmem podbija Intenet od dłuższego czasu, choć dla wielu nadal jest to stresujące.
Jak z każdym lękiem, zmniejsza go, większa ekspozycja na niego. Im częściej, więc nagrywasz, tym jest łatwiej.
I powiem Wam, że pracując z psychoterapeutami, pedagogami nad strategią marki, często nie jest to dla nich proste, by pokazać się przed kamerą. Przekonania, lęk przed oceną, perfekcjonizm dotyczy wielu z nas, ale nad można pracować, choćby metodami coachingowymi.
Ciekawa jestem, jak u Was?
