Nie widzisz efektów? To nie znaczy, że nic się nie dzieje…

„Piszę już tyle czasu i nic z tego nie mam…”

To zdanie słyszę bardzo często od osób, które próbują budować swoją markę, działalność albo po prostu zacząć być widoczne w internecie i szczerze mówiąc, doskonale rozumiem tę frustrację.

W mediach społecznościowych widzimy głównie efekt: sprzedaż, liczby, pełne grupy, sukcesy. Rzadko ktoś pokazuje miesiące, czy lata publikowania treści bez większego odzewu, klientów i poczucia, że to wszystko ma sens.

Rzecz w tym, że emocjonalnie nie jesteśmy przygotowani na brak szybkich efektów. Kiedy wkładamy czas, energię, wiedzę i serce w to, co robimy, naturalnie chcemy zobaczyć, że ktoś to dostrzega. Natomiast budowanie widoczności często wygląda tak, że przez długi czas możesz mieć wrażenie, że mówisz do pustej sali, podczas gdy ludzie po cichu obserwują, czytają, wracają do Twoich treści i stopniowo budują zaufanie.

Kiedy stworzyłam kurs „Coaching transformacyjny”, zapisał się komplet uczestników bez reklamy. Było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem, bo nie miałam świadomości, ile osób śledzi moje treści w ciszy.

Tyle że ten moment nie wydarzył się po kilku tygodniach. Prowadzę ten profil od pięciu lat. Było sporo błędów, prób dopasowywania się do algorytmów i szukania własnego sposobu komunikacji.

Dzisiaj wiem, że największą różnicę robi moment, w którym przestajemy tworzyć treści dla samego tworzenia, a zaczynamy naprawdę coś komunikować.

Internet przyzwyczaił nas do natychmiastowych rezultatów. Tymczasem zaufanie buduje się powoli. Widoczność buduje się powoli. Relacje budują się powoli.

Czasem największa część pracy dzieje się właśnie wtedy, gdy jeszcze niczego nie widać.

motywacja #psychologia #budowaniemarki #markapsychologaonline #psychoedukacja

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *