Autoprezentacja a tożsamość. Jak nie stracić siebie w social mediach?

Masz wrażenie, że budowanie marki osobistej to teatr? Musisz wymyślić siebie od nowa, mówić „ładnie”, wyglądać „profesjonalnie” i mieć zawsze coś mądrego do powiedzenia?

To bardzo częsta obawa, zwłaszcza u tych, którzy w swojej pracy bazują na relacji, autentyczności i wartościach — jak psycholodzy, terapeuci, coachowie.

Z jednej strony chcesz się dzielić, chcesz, żeby ktoś Cię zobaczył i usłyszał, ale z drugiej — boisz się, że tworząc wizerunek, stracisz siebie, że przestaniesz być prawdziwym/ą sobą, że zamienisz się w markę, a nie osobę.

Prawda jest jednak tak, że autoprezentacja nie musi być maską! Dlaczego…?

👉

 Ponieważ to Ty decydujesz, co pokazujesz i jak. To nie jest kłamstwo, lecz wybór. Ty wybierasz, którą część siebie zapraszasz do internetu. Nie chodzi o to, by pokazać wszystko, chodzi o to, by to, co pokazujesz, było zgodne z Tobą.

Autentyczność nie oznacza obnażania się. Autentyczność to spójność.
Nie musisz być idealna, zawsze pewna siebie, zawsze „gotowa” — możesz pokazać wątpliwość, zmęczenie, ale też siłę, czułość, wiedzę, pasję — po swojemu.

Budowanie wizerunku nie oznacza, że jesteś sztuczny/a, a że świadomie zarządzasz swoją obecnością.

Nie musisz się zmieniać, żeby pokazać, kim jesteś.
____
I rozpalimy Twój marketing.
Social Media z duszą.
Zapraszamy do współpracy.
+48 577 853 535 // kontakt@coachbiz.pl

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *