Samo posiadanie wartości nie sprawia jeszcze, że świat ją zobaczy.
Samo posiadanie wartości nie sprawia jeszcze, że świat ją zobaczy, czyli porozmawiajmy o zupełnie ludzkim przekonaniu, które pojawia się u wielu specjalistów od zdrowia psychicznego, bo niestety internet i psychika człowieka nie działają w ten sposób.
- Brutalna prawda jest taka, że świat nie czeka na Twój produkt/usługę. Ludzie są przebodźcowani, zmęczeni, zalani treściami, walczą o regulację własnego układu nerwowego. Każdego dnia widzą tysiące komunikatów od osób, które też mają coś ważnego do powiedzenia. Niestety nie zawsze wygrywa ten, kto ma największą wiedzę, często wygrywa ten, kto umie być widoczny, zrozumiały i konsekwentny.
- Druga rzecz jest jeszcze trudniejsza: wielu specjalistów chce być zauważonych, ale jednocześnie bardzo boi się prawdziwego wyjścia do ludzi, bo to oznacza ekspozycję, ocenę, konfrontację z obojętnością. Wtedy pojawia się nieświadome czekanie, słowa, że jeszcze dopracuję ofertę, jeszcze nie jestem gotowy/a.
- Jest jeszcze jedna sprawa, o której warto wspomnieć: wiele osób pomagających innym ma ogromną potrzebę dawania, ale słabo rozwiniętą zgodę na pokazywanie siebie, przypominanie o sobie, budowanie widoczności. Boją się, że to zabrzmi jak sprzedawanie i kojarzy się z manipulacją. Tylko że bez komunikacji nawet bardzo wartościowa rzecz może umrzeć w ciszy.
Więc tak, sama wartość nie wystarcza. Potrzebna jest jeszcze zdolność pokazania jej światu w sposób, który drugi człowiek poczuje, zrozumie i zapamięta.
